niedziela, 07 lutego 2010
Z³apa³am dzi¶ moj± piêædziesiêcioletni± ciotkê na tym, ¿e chcia³a zapakowaæ ogromn± wypasion± drukarkê do auta i przewie¼æ j± na ¦l±sk, do przyjació³ki, bo przyjació³ka obieca³a, ¿e przepisze i wydrukuje dla ciotki jedno pismo. Tu warto dodaæ, ¿e obie damy od jakiego¶ roku maj± w domu komputery pod³±czone do internetu, a moja ciotka jest ca³kiem nieg³upia (do tego jest typowym umys³em ¶cis³ym), tylko... jako¶ nie uda³o jej siê z³apaæ, o co z tymi komputerami chodzi. Dobryjezu, ciekawe jaki diabelski wynalazek bêdzie mnie, za te 20-25 lat, a¿ tak przerasta³.
pi±tek, 05 lutego 2010
Jutro mijaj± dwa tygodnie, odk±d wysz³am z dwuletniego zwi±zku. Psychicznie czujê siê ca³kiem dobrze, fizycznie - no có¿, ostatnie 5 dni przechorowa³am. To pewnie przez ten konkurs na plucie na odleg³o¶æ, który wygra³am w zesz³y weekend. W ramach Ponownego Oswajania Przestrzeni (¿e przystosowywania mieszkania do ¯ycia W Pojedynkê) przywróci³am do ³ask kilka - skitranych przed remontem - plakatów. (Drewniak kaza³ mi o tym uprzedziæ na blogasku, ¿eby ewentualni go¶cie nie dostali palpitacji). Dla wszystkich anty-fanów mojego licealnego-wystroju-pokoju mam dobr± wiadomo¶æ: nie mogê znale¼æ zdjêcia go³ej baby z miseczk± (makaronu). Ale znajdzie siê. Na pewno siê znajdzie. Zadzwoni³am te¿ dzi¶ do ¯aby, o¶wiadczaj±c, ¿e tak, jestem pewna, wcale nie chcê na urodziny tej ksi±¿ki do ewentualnego doktoratu - chcê wypasiony ¶wiec±cy dekor Buffy The Vampire Slayer. Powieszê go nad zdjêciem Marilyn. Poza tym - obleci. W przymusowo-chorobowym czasie wolnym próbowa³am oswoiæ siê z jakim¶ nowym serialem. Na razie wiem, ¿e Dexter, House i rodzina z 6 Feet Under nie zostan± moimi nowymi przyjació³mi. Za to jestem w po³owie drugiej serii Angela (tak, spin-offu Buffy). PS: Ka¿dy, kto chcia³ zapytaæ: "jak wygl±da go³a baba z miseczk± (makaronu)?"... có¿, sam siê prosi³.
wtorek, 02 lutego 2010
Rezygnujê z lekcji wêgierskiego. Znaczy bêdê siê uczyæ sama - i tak ksi±¿ka, z której korzystamy, jest samouczkiem. A nauczycielka siê do niczego nie nadaje. Poza tym zen, tylko mam ma³o chêci do pracy, a du¿o chêci do posiadania pieniêdzy.
poniedzia³ek, 25 stycznia 2010
W ci±gu ostatnich 7 dni: obejrza³am wêgiersk± kupê (¿e Agnus Dei), obejrza³am X-menów (1), wygra³am Quiz Night (dosiad³am siê do dobrego stolika), odby³am powa¿ne spotkanie s³u¿bowe, posz³am na zaanga¿owane politycznie przedstawienie teatralne, obejrza³am X-menów 2, posz³am prawie s³u¿bowo na przedstawienie niezaanga¿owane politycznie, obejrza³am X-menów 3 i Pontypool, rozsta³am siê z Philem, obejrza³am 8 i pó³ z audiokomentarzem (który w koñcu wyja¶ni³ mi, o co w tym wszystkim chodzi³o) i posz³am z Niez³omn± Grup± Kinow± na NAJN. Mam nadziejê, ¿e wszystkie podjête w tym tygodniu akcje wyjd± mi na dobre, acz nie o wszystkich chcia³abym tu i teraz rozmawiaæ, wiêc: tak, komentarze do tej notki s± zablokowane. Pal±ce kwestie, które jednak wymagaj± rozmowy (np. NAJN), doczekaj± siê pewnie osobnego wpisu.
pi±tek, 15 stycznia 2010
Wêgierski z ka¿dym dniem robi siê logiczniejszy. Co oznacza, ¿e ju¿ w dziewiêciu przypadkach na 10 rozró¿niam samog³oski í/i oraz ö/õ/û/ü. Ró¿nice pomiêdzy ó/o/a dalej s± dla mnie krêpuj±ce, ale za to pozosta³e ¶mieszne szlaczki (é, ú, á) nie sprawiaj± mi ¿adnego problemu. Pani od wêgierskiego, niestety, nie zrobi³a siê logiczniejsza, wiêc dalej na pytania o fonetykê odpowiada "bo tak lepiej brzmi", a o sk³adniê "bo tak siê mówi". W szaleñstwie "bo tak lepiej brzmi" jest metoda, ale musia³am j± sobie sama wynale¼æ. Metoda w sk³adni, obawiam siê, nie objawi siê nigdy. Na dodatek po³±czyli¶my ostatnio grupy. Druga grupa jest o dwie lekcje do ty³u (choæ to nam przepad³y jedne zajêcia), dziêki czemu ju¿ na czterech lekcjach przerabia³am czytankê o tym, jak doj¶æ i jak dojechaæ do poczty przy ulicy Sándora Petõfi'ego. Gdyby kto¶ mnie o to rzeczywi¶cie zapyta³ na ulicy, dosta³abym drgawek.
¶roda, 13 stycznia 2010
Sen z pocz±tku tygodnia: w ¶wiecie jak z Firefly'a (¿e Wild West Science Fiction) ucieka³am przed jakim¶ zagro¿eniem. Najbezpieczniej by³o schowaæ siê w¶ród saloonowych dziwek, tak te¿ uczyni³am. I od razu zosta³am "wynajêta" przez dwóch m³odych ludzi, ¿eby pozornie poderwaæ ich kolegê. Pozornie - bo oni wiedzieli, ¿e kolega jest gejem, ale wiedzieli te¿, ¿e on siê wstydzi i chcia³by im zaimponowaæ poderwaniem dziewczyny. Ot, prosty sen, gdyby nie to, ¿e wynajmuj±cymi byli m³ody Olbrychski i Seweryn (w pe³nych strojach z Ziemi Obiecanej), a koleg±-gejem by³... nie, nie Pszoniak. Andrew z Buffy the Vampire Slayer. * * * Poza tym wszystko u mnie ok, biopsja nie bola³a,wyniki za dwa tygodnie.
poniedzia³ek, 11 stycznia 2010
Filmik st±d. Trafiaj± siê tam zdjêcia kobiet bez ko¶ci, choæ czê¶ciej mo¿na trafiæ na takie bez biustonosza.
czwartek, 07 stycznia 2010
Ubezpieczenie prywatne rz±dzi. ¯adnych kolejek, fachowa obs³uga, USG od rêki, tygodniowy termin na biopsjê cienkoig³ow±. W³a¶nie. Mia³am nadziejê, ¿e jednak s± inne metody sprawdzenia, czy jestem zdrowa, ni¿ wbijanie mi ig³y w tarczycê. No ale có¿, zawsze to jakie¶ nowe do¶wiadczenie. I ogólnie chyba nie ma paniki - mam nad¼gane po tarczycy ró¿nymi rzeczami, które nie powinny tam byæ, ale tylko jedna z tych rzeczy jest za du¿a, ¿eby j± olaæ. Zobaczymy. A na dzisiejsz± noc przewidujê sny o ig³ach.
wtorek, 05 stycznia 2010
Mierz±c najpopularniejszymi kategoriami - przez miniony rok nie zrobi³am siê: ³adniejsza, bogatsza, s³ynniejsza, fajniejsza. (W teorii mia³am szansê staæ siê trochê m±drzejsza. Jest to pewnym pocieszeniem, ale nie jest jakim¶ zawrotnym sukcesem). Obroni³am siê - to dobrze, szkoda tylko, ¿e jednak na dyplomie bêdê mieæ 4, a nie 5. Zreszt± broni³am siê pó³ roku pó¼niej, ni¿ planowa³am, przez co nawet nie wystartowa³am na doktoranckie. Napisa³am jeden tekst prawie naukowy - to bardzo dobrze, niestety jak tylko nacisnê³am przycisk "wy¶lij", wydawnictwo, które mia³o ten¿e tekst wydaæ, splajtowa³o. Tekst ma siê ukazaæ nied³ugo (czyli praktycznie rok po napisaniu). Poza tym to ju¿ tylko bida. My¶lenie strategiczne mi w tym roku nie sz³o. Moja firma co prawda ma na horyzoncie kilka przyjemnych zleceñ, ale ten rok domyka³a(m) krwawi±c i zapo¿yczaj±c siê. Zrobi³am sobie te¿ Bandê Niezapowiedzianych Wydatków, za które trochê plujê sobie w brodê. Na przyk³ad zap³aci³am za naukê wêgierskiego jak za wo³y, a zamiast obiecanych wo³ów dosta³am krowê. Dodatkowo (w³a¶nie siê dowiedzia³am ¿e) nie dosta³am siê na berliñski Kampus Talentów. Oczywi¶cie - kluczow± informacj± jest to, ¿e Kampus wybiera jakie¶ 50 (?) osób z 5 tysiêcy zg³oszeñ, ale ta informacja nie nape³nia do po³owy mojej metaforycznej szklanki. Mia³am nadziejê, ¿e jednak siê pokampusujê. Mo¿liwe, ¿e moja metaforyczna szklanka w ogóle nabawi³a siê w minionym roku dziury. W nowy rok wchodzê bowiem z poczuciem, ¿e tylko saldo masy cia³a mam dodatnie.
sobota, 02 stycznia 2010
Szczerze wierzê, ¿e w Sylwestra tu¿ przed po³o¿eniem siê spaæ ka¿dy z Was, Drodzy Czytelnicy, zrobi³ co¶ g³upiego. Ja na przyk³ad postanowi³am sprawdziæ, jak dzi¶ wygl±da mój idol sprzed 15 lat: Kiedy¶: Dzi¶: ![]() (I nie, on nie ma 106 lat, tylko 48). Co równie¿ istotne: na pierwszym zdjêciu Steele by³ jeszcze ateist±, na tym nowszym jest ju¿ katolikiem-antyabrocjonist±. A przynajmniej tak mówi Internet. Mam nadziejê, ¿e Internet po prostu nie ³apie ironii. No, to zobaczymy, czy co¶ jeszcze mnie w tym nowym roku zaskoczy. (Zaraz przyjedzie do mnie Greebo, mam nadziejê, ¿e on wci±¿ jest baby-eating atheistic madafaka). |
Zak³adki:
Blogi
Daily comics
Pomocnicy
Ró¿ne
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||