|
Blog > Komentarze do wpisu
Nie, to nie był najlepszy rokMierząc najpopularniejszymi kategoriami - przez miniony rok nie zrobiłam się: ładniejsza, bogatsza, słynniejsza, fajniejsza. (W teorii miałam szansę stać się trochę mądrzejsza. Jest to pewnym pocieszeniem, ale nie jest jakimś zawrotnym sukcesem). Obroniłam się - to dobrze, szkoda tylko, że jednak na dyplomie będę mieć 4, a nie 5. Zresztą broniłam się pół roku później, niż planowałam, przez co nawet nie wystartowałam na doktoranckie. Napisałam jeden tekst prawie naukowy - to bardzo dobrze, niestety jak tylko nacisnęłam przycisk "wyślij", wydawnictwo, które miało tenże tekst wydać, splajtowało. Tekst ma się ukazać niedługo (czyli praktycznie rok po napisaniu). Poza tym to już tylko bida. Myślenie strategiczne mi w tym roku nie szło. Moja firma co prawda ma na horyzoncie kilka przyjemnych zleceń, ale ten rok domykała(m) krwawiąc i zapożyczając się. Zrobiłam sobie też Bandę Niezapowiedzianych Wydatków, za które trochę pluję sobie w brodę. Na przykład zapłaciłam za naukę węgierskiego jak za woły, a zamiast obiecanych wołów dostałam krowę. Dodatkowo (właśnie się dowiedziałam że) nie dostałam się na berliński Kampus Talentów. Oczywiście - kluczową informacją jest to, że Kampus wybiera jakieś 50 (?) osób z 5 tysięcy zgłoszeń, ale ta informacja nie napełnia do połowy mojej metaforycznej szklanki. Miałam nadzieję, że jednak się pokampusuję. Możliwe, że moja metaforyczna szklanka w ogóle nabawiła się w minionym roku dziury. W nowy rok wchodzę bowiem z poczuciem, że tylko saldo masy ciała mam dodatnie. wtorek, 05 stycznia 2010, askakoll
TrackBack
Komentarze
asiek_bolly
2010/01/10 16:19:09
Będzie lepiej, a poza tym nie było chyba źle... Podróżowałaś, remont, wzięłaś byka za rogi z innymi naukami i zainteresowaniami. Poza paroma przesunięciami w czasie zaplanowanych rzeczy to co zaglądałam było ok. A poza tym jeśli nie było genialnie to w tym roku będzie tak na pewno! Tego Ci życzę!
2010/01/11 00:37:55
Dziękuję Aśku :)
Rzeczywiście, to był rok brania wielu byków za rogi. I zobaczymy, może coś z tego wyjdzie. |
|